Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
arriada Erica Hurtman
|
Wysłany:
Czw 15:19, 15 Lip 2010 |
|
|
Dołączył: 24 Cze 2010
Posty: 124 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/10
Skąd: Opole
|
Erica obudziła się, gdy wszyscy byli już na nogach. Poszła zaspana do spiżarni gdzie napotkała Huga z Cindy. - Dzień dobry. - Powiedziała i wzięła płatki z górnej półki. Udała się po tym do kuchni wyciągając z lodówki mleko. Nalała do głębokiej miski, nasypała wielką ilość płatków i jadła.
Post został pochwalony 0 razy |
|
![](http://picsrv.fora.pl/phore/images/spacer.gif) |
|
![](http://picsrv.fora.pl/subSilver/images/spacer.gif) |
Samuel Samuel
|
Wysłany:
Czw 15:20, 15 Lip 2010 |
|
|
Dołączył: 24 Cze 2010
Posty: 10 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/10
|
Samuel miał dość, postanowił postraszyć trochę rozbitków, a że napotkał biedną Rutherford, miał dość łatwy cel. Przemienił się w czarny obłok i krążył kilkanaście metrów od niej, dziewczyna biegła za psem. Dym zaczął terkotać i wydawać głośny metaliczny dźwięk. Zaczął się do niej przybliżać i warczeć groźnie. Blondynka upadła na ziemię histeryzując, zaczęła płakać i błagać o pomoc. Samuel przybliżył się do niej, tak jak kiedyś do Eko:
i zawył przeraźliwie. Spoglądał na jej przerażoną twarzyczkę sycząc jak piec. Okrążył ją, że widziała jedynie czarną chmurę, gdziekolwiek by się obróciła, doszło do jej mózgu takie to zdanie, mimo, że nitk go nie wypowiedział. Zabij wszystkich, a sama zostaniesz ocalona.. I czarny dym.. Zniknął.. Nastała głucha cisza, nawet pies skończył szczekać.
Post został pochwalony 0 razy |
|
![](http://picsrv.fora.pl/phore/images/spacer.gif) |
shan Shannon Rutherford
|
Wysłany:
Czw 15:25, 15 Lip 2010 |
|
|
Dołączył: 24 Cze 2010
Posty: 347 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/10
Skąd: Wrocław
|
- Co to było? - Spytała sama siebie. Wyjęła teraz z łatwością nogę. Wstała cała przemoczona i przyczepiła smycz psu. "Zabij wszystkich, a sama zostaniesz ocalona" - To na pewno tylko głupie myśli spowodowane przemęczeniem i presją... Shannon rozejrzała się. Słyszała teraz już tylko szum deszczu... żadnych szeptów czy terkotania.
"Więc to jest ten potwór?" - Pytała samej siebie przypominając sobie odgłosy słyszane przez nią podczas poszukiwań Amandy razem z Ethanem.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez shan dnia Czw 15:27, 15 Lip 2010, w całości zmieniany 2 razy |
|
![](http://picsrv.fora.pl/phore/images/spacer.gif) |
Libby Elizabeth 'Libby' Smith
|
Wysłany:
Czw 15:30, 15 Lip 2010 |
|
|
Dołączył: 05 Lip 2010
Posty: 38 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/10
|
Libby spostrzegła Erice. Przerwała na chwilę mycie, wytarła ręce i podała jej prawą dłoń.
- Jestem Libby. - Rzekła wesoło uśmiechając się promiennie. Próbowała się zaprzyjaźnic z nimi.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Libby dnia Czw 15:40, 15 Lip 2010, w całości zmieniany 1 raz |
|
![](http://picsrv.fora.pl/phore/images/spacer.gif) |
arriada Erica Hurtman
|
Wysłany:
Czw 15:38, 15 Lip 2010 |
|
|
Dołączył: 24 Cze 2010
Posty: 124 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/10
Skąd: Opole
|
Erica skończyła jeść, gdy spostrzegła kobietę, która podała jej dłoń. - Cześć. Jestem Erica. - Odparła, uścisnęła jej rękę i się uśmiechnęła. - Usiądź. - Powiedziała i odsunęła krzesło, które stało obok niej.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez arriada dnia Czw 15:39, 15 Lip 2010, w całości zmieniany 1 raz |
|
![](http://picsrv.fora.pl/phore/images/spacer.gif) |
shan Shannon Rutherford
|
Wysłany:
Czw 15:39, 15 Lip 2010 |
|
|
Dołączył: 24 Cze 2010
Posty: 347 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/10
Skąd: Wrocław
|
Shannon szła przemoczona przez dżunglę. Szukała drogi powrotnej. Była zgubiona... nie miała zielonego pojęcia w, którą iśc stronę i gdzie leży bunkier.
Szła tak i szła co jakiś czas oglądając się za siebie ze strachu. Pies nie szczekał już szedł tylko obok dając się prowadzic Rutherford. Deszcz lał nadal.
Post został pochwalony 0 razy |
|
![](http://picsrv.fora.pl/phore/images/spacer.gif) |
Anka Ana-Lucia Cortez
|
Wysłany:
Czw 15:40, 15 Lip 2010 |
|
|
Dołączył: 04 Lip 2010
Posty: 52 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/10
|
- To chyba dobrze.. - Powiedziała odkładając kanapkę. Napiła się wody i spojrzała na Alexa przymrużając oczy. - Oni są przynajmniej razem, blisko. A inni ludzie? Każdy jest osobno, sam. - Ruciła i po raz kolejny wgryzła się w kanapkę.
Post został pochwalony 0 razy |
|
![](http://picsrv.fora.pl/phore/images/spacer.gif) |
Libby Elizabeth 'Libby' Smith
|
Wysłany:
Czw 15:42, 15 Lip 2010 |
|
|
Dołączył: 05 Lip 2010
Posty: 38 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/10
|
- Dziękuje... - Po czym usiadła na przeciwko Ericy. - To... - Zaczęła zmieszana. - Jak znalzłaś się na pokładzie tego feralnego lotu? - Spytała lekko się uśmiechając.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Libby dnia Czw 15:43, 15 Lip 2010, w całości zmieniany 1 raz |
|
![](http://picsrv.fora.pl/phore/images/spacer.gif) |
Jack Jack Shephard
|
Wysłany:
Czw 15:44, 15 Lip 2010 |
|
|
Dołączył: 24 Cze 2010
Posty: 141 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/10
|
Jack wstał i od razu udał się do spiżarni, gdzie siedział Hugo z jakąś kobietą. - Czołem. - Przywitał się i wziął dwa tosty, wrócił do kuchni i włożył je do mikrofalówki, kiedy były już gotowe jednogo położył na stole a drugiego zaniósł Julianowi. - Pogadamy? - Spytał kładąc kanapkę na stole, a biorąc wczorajszą miseczkę z płatkami.
- Oddasz April? - Jack zrobił taką minę ";|" zamknął drzwi na kod, włożył miskę do zlewu i wrócił do jedzenia swojego tosta.
Post został pochwalony 0 razy |
|
![](http://picsrv.fora.pl/phore/images/spacer.gif) |
Kate Kate Austen
|
Wysłany:
Czw 15:48, 15 Lip 2010 |
|
|
Dołączył: 24 Cze 2010
Posty: 63 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/10
|
Kate siedziała na toalecie i robiła siku, następnie poszła wziąść prysznic. : )
Post został pochwalony 0 razy |
|
![](http://picsrv.fora.pl/phore/images/spacer.gif) |
Hugo Hurley Reyes
|
Wysłany:
Czw 15:50, 15 Lip 2010 |
|
|
Dołączył: 24 Cze 2010
Posty: 107 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/10
|
"Ok to jest to razem... albo może nie" - Myślał Hugo gdy do pomieszczenia wszedł Jack.
- Witaj. - Odpowiedział mu a Cindy zrobiła to samo. Gdy Shephard już wyszedł kobieta spytała:
- On tak jakby wami przewodzi?
- Tak... można tak powiedziec... Jack jset doktorem... zresztą bardzo mądrym.
- Ana też jest niezwykle utalentowana... tylko trochę surowa... - Rzekła Cindy po czym wróciła do pracy.
Post został pochwalony 0 razy |
|
![](http://picsrv.fora.pl/phore/images/spacer.gif) |
Alex Alexander June
|
Wysłany:
Czw 15:51, 15 Lip 2010 |
|
|
Dołączył: 01 Lip 2010
Posty: 59 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/10
|
- Niekoniecznie, mamy siebie.. No wiesz, bliższe poznania i już jest coś niesamowitego, na przykład... - Alex zaczął szukać wzrokiem Shannon i Charliego, ale zauważył tylko chrapiącego Pace'a. - On.. - Wskazał na ćpuna i wrócił do Any. - Poznał piękną blondynkę, gdzieś akurat wyszła, połączyła ich miłość i są razem, urocze prawda? - Rzucił kończąc sok.
Post został pochwalony 0 razy |
|
![](http://picsrv.fora.pl/phore/images/spacer.gif) |
arriada Erica Hurtman
|
Wysłany:
Czw 15:52, 15 Lip 2010 |
|
|
Dołączył: 24 Cze 2010
Posty: 124 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/10
Skąd: Opole
|
- Leciałam na wakacje, by się odprężyć po stracie bliskiej mi osoby. - Powiedziała i zaczęła bawić się palcami. - No.. i wylądowaliśmy na tej przeklętej wyspie ! - Odparła.
Post został pochwalony 0 razy |
|
![](http://picsrv.fora.pl/phore/images/spacer.gif) |
Eko Eko Tunde
|
Wysłany:
Czw 15:54, 15 Lip 2010 |
|
|
Dołączył: 05 Lip 2010
Posty: 22 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/10
|
Eko przeszedł korytarzem przez spiżarnię uśmiechając się do siedzących tam ludzi, uśmiechnął się też do osób w salonie i kuchni i stanął w komputerowni, wpisał kod i usiadł na krześle spoglądajac na literki.
Post został pochwalony 0 razy |
|
![](http://picsrv.fora.pl/phore/images/spacer.gif) |
shan Shannon Rutherford
|
Wysłany:
Czw 15:57, 15 Lip 2010 |
|
|
Dołączył: 24 Cze 2010
Posty: 347 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/10
Skąd: Wrocław
|
Shannon szła przez dżunglę. Nagle poczuła się jakoś dziwnie. Obawiała się, że to może astma, ale to było coś innego. Poczuł mdłości i z trudnością powstrzymała się przed zwymiotowaniem. "To pewnie reakcja na te wszystkie wydarzenia" - Pomyślała.
Post został pochwalony 0 razy |
|
![](http://picsrv.fora.pl/phore/images/spacer.gif) |
Libby Elizabeth 'Libby' Smith
|
Wysłany:
Czw 15:59, 15 Lip 2010 |
|
|
Dołączył: 05 Lip 2010
Posty: 38 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/10
|
- "Wylądowaliśmy" to lekko powiedziane. - Rzekła z uśmiechem. Erica była miła i przyjemnie się z nią rozmawiało. - A ten mężczyzna. - Wskazała na Boone'a - To twój narzeczony, chłopak, brat? Widziałam jak się do niego tulisz.
Post został pochwalony 0 razy |
|
![](http://picsrv.fora.pl/phore/images/spacer.gif) |
Charlie Charlie Pace
|
Wysłany:
Czw 16:02, 15 Lip 2010 |
|
|
Dołączył: 24 Cze 2010
Posty: 118 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/10
|
Charlie wstał prężąc się jak lew. Wzrokiem szukał swojej ukochanej, ale nie miał jej w zasięgu wzroku. Poszedł do spiżarni .. - Oo.. Witam. - Rzucił spoglądając na Hurleya i Cindy, którą poznał wczoraj. Złapał w dłonie dwa batoniki i spoglądając na parkę zaśmiał się do siebie, po czym usiadł w salonie i zaczął zjadać ze smakiem czekoladowe Apollo.
Post został pochwalony 0 razy |
|
![](http://picsrv.fora.pl/phore/images/spacer.gif) |
arriada Erica Hurtman
|
Wysłany:
Czw 16:04, 15 Lip 2010 |
|
|
Dołączył: 24 Cze 2010
Posty: 124 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/10
Skąd: Opole
|
Popatrzyła na Boone`a. - To mój chłopak. - Odparła i się uśmiechnęła. Ciekawiło ją tylko jedno. - Co robiliście, jak nas jeszcze nie spotkaliście? - Powiedziała po czym popatrzyła na dziewczynę z zainteresowaniem.
Post został pochwalony 0 razy |
|
![](http://picsrv.fora.pl/phore/images/spacer.gif) |
Anka Ana-Lucia Cortez
|
Wysłany:
Czw 16:09, 15 Lip 2010 |
|
|
Dołączył: 04 Lip 2010
Posty: 52 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/10
|
- Yeaahh... A tak a propo... Mam na imię Ana-Lucia. - Rzekła uśmiechając się do mężczyzny i ścisnęła jego dłoń.
- Alexander, dla przyjaciół Alex. - Przesłał jej jeden ze swoich zalotnych uśmiechów i skończył swojego burgera.
- Miło było Cię poznać Alex. - Powiedziała wstając, wzięła w łapki zielonkawy talerzyk i włożyła do zlewu, no i poszła w stronę salonu przysiadając się obok April która nadal czytała Dostojewskiego.
Post został pochwalony 0 razy |
|
![](http://picsrv.fora.pl/phore/images/spacer.gif) |
Libby Elizabeth 'Libby' Smith
|
Wysłany:
Czw 17:08, 15 Lip 2010 |
|
|
Dołączył: 05 Lip 2010
Posty: 38 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/10
|
- My... - Chrząknęła. - My ukrywaliśmy się przed tamtymi.... zbieraliśmy owoce... i w końcu trafiliśmy na was... przeżyła nas około trzydziestka.... Była też dwójka dzieci... Zach i Emma, ale oni wszyscy... oni wszyscy zostali porwani.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Libby dnia Czw 17:18, 15 Lip 2010, w całości zmieniany 1 raz |
|
![](http://picsrv.fora.pl/phore/images/spacer.gif) |
Hugo Hurley Reyes
|
Wysłany:
Czw 17:12, 15 Lip 2010 |
|
|
Dołączył: 24 Cze 2010
Posty: 107 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/10
|
Hugo zagłębiał się coraz bardziej w wielką spiżarnie aż w końcu zobaczył długie pudełko.
- Może jest w nim dwumetrowa kanapka? - Rzekł spoglądając na Cindy, którą również zainteresował pojemnik. Hugo otworzył je. - No prosze, prosze... kilka kiji do golfa.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Hugo dnia Czw 17:13, 15 Lip 2010, w całości zmieniany 1 raz |
|
![](http://picsrv.fora.pl/phore/images/spacer.gif) |
Bernard Nadler Rose Nadler
|
Wysłany:
Czw 17:20, 15 Lip 2010 |
|
|
Dołączył: 05 Lip 2010
Posty: 36 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/10
|
Bernard i Rose w tym czasie żartowali sobie w kącie siedząc na jakieś kanapie.
Rose wyjęła z kieszeni batona "Apollo" i podarowała go mężczyźnie.
Oboje uśmiechnęli się do siebie.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Bernard Nadler dnia Czw 17:21, 15 Lip 2010, w całości zmieniany 1 raz |
|
![](http://picsrv.fora.pl/phore/images/spacer.gif) |
shan Shannon Rutherford
|
Wysłany:
Czw 17:23, 15 Lip 2010 |
|
|
Dołączył: 24 Cze 2010
Posty: 347 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/10
Skąd: Wrocław
|
Shannon błądziła po dżungli. Deszcz przestał już padac, ale kobieta była zagubiona w wielkim i gęstym lesie. Nagle między drzewami zobaczyła coś żółtego.
Była to awionetka.
Weszła na małą polankę. Spojrzała w stronę samolotu...
Stała tak chwilę zastanawiając się w, którą iśc w stronę.
W koncu wybrała zagłębiając się znowu w las.
Post został pochwalony 0 razy |
|
![](http://picsrv.fora.pl/phore/images/spacer.gif) |
Hugo Hurley Reyes
|
Wysłany:
Czw 17:26, 15 Lip 2010 |
|
|
Dołączył: 24 Cze 2010
Posty: 107 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/10
|
- Może byśmy tak zagrali? - Zasugerował Hugo.
- Zagrali? - Powtórzyła Cindy, która skończyła już swoją robotę. - Ale jak? Gdzie? - Była do tego pesymistycznie nastawiona.
- No... musimy trochę się rozluźnic... cały czas tylko stres... porywają nas... grożą nam... musimy odpocząc. - Rzekł oglądając w ręku jeden z kijów.
Post został pochwalony 0 razy |
|
![](http://picsrv.fora.pl/phore/images/spacer.gif) |
Cindy Cindy Chandler
|
Wysłany:
Czw 17:30, 15 Lip 2010 |
|
|
Dołączył: 05 Lip 2010
Posty: 70 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/10
|
Cindy spojrzała na Hurleya jak na wariat... chociaż pomysł był nawer dobry.
- Słuchajcie ludzie! - Krzyknął Hugo wychodząc ze spiżarni. - Tu są kije golfowe! Co wy nato żebyśmy zrobili sobie mały turniej? - Spytał się wszystkich.
Chander stanęła obok niego i patrzyła po twarzach innych.
Post został pochwalony 0 razy |
|
![](http://picsrv.fora.pl/phore/images/spacer.gif) |
Jack Jack Shephard
|
Wysłany:
Czw 17:41, 15 Lip 2010 |
|
|
Dołączył: 24 Cze 2010
Posty: 141 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/10
|
- Proszę, proszę. Hugo, jeśli tak lubisz przegrywać, to nie ma sprawy! - Mruknął Jack śmiejąc się. Wziął jednego kija i zaczął go oglądać. - To co, gramy? - Spytał podekscytowany resztę osób.
Post został pochwalony 0 razy |
|
![](http://picsrv.fora.pl/phore/images/spacer.gif) |
Kate Kate Austen
|
Wysłany:
Czw 17:44, 15 Lip 2010 |
|
|
Dołączył: 24 Cze 2010
Posty: 63 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/10
|
- Jasne, chodźcie ludzie! Znam fajne miejsce powinniśmy się odprężyć! - Powiedziała powoli prowadząc grupę przez korytarz, wkrótce wyszli z bunkra i wyszli na dużą polanę. Kate wzięła głęboki oddech i spojrzała na rozbitków. - Pięknie, prawda?
Post został pochwalony 0 razy |
|
![](http://picsrv.fora.pl/phore/images/spacer.gif) |
Cindy Cindy Chandler
|
Wysłany:
Czw 17:50, 15 Lip 2010 |
|
|
Dołączył: 05 Lip 2010
Posty: 70 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/10
|
- Faktycznie tu ładnie.. - Rzekła Cindy coraz bardziej przekonana, że to był jednak dobry pomysł. Stanęła z boku i przyglądała się reszcie.
- Jack nie chcę cię martwic, ale nie masz ze mną szans. - Rzekł Hugo.
Post został pochwalony 0 razy |
|
![](http://picsrv.fora.pl/phore/images/spacer.gif) |
Charlie Charlie Pace
|
Wysłany:
Czw 18:02, 15 Lip 2010 |
|
|
Dołączył: 24 Cze 2010
Posty: 118 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/10
|
Charlie martwił się o Shannon, nie widział jej cały dzień... A jeśli to o czym mówiła okazało się prawdą..? "Kiedy będziesz spał, poderżnie Ci gardło." Charlie spojrzał na Eko który się do niego głupio uśmiechał, bojąc się poszedł za grupą, grającą w golfa. - Hej.. Hej!.. Znalazłem jeszcze kijki... - Mruknął podbiegając do reszty.
____________________
- Wątpię Hugo, jestem w tym naprawdę niezły. - Powiedział dumnie Jack i położył kulkę na trawie, zamachnął się i z przymrużonymi oczkami spogladał na lecącą białą kulę, która.. właśnie wylądowała. - Ooo, pobijesz mnie? - Spytał odchodząc na bok i dając pole do popisu Reyesowi.
Post został pochwalony 0 razy |
|
![](http://picsrv.fora.pl/phore/images/spacer.gif) |
Hugo Hurley Reyes
|
Wysłany:
Czw 18:06, 15 Lip 2010 |
|
|
Dołączył: 24 Cze 2010
Posty: 107 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/10
|
- Z palcem w... gdzieś. - Hugo zamachnął się i przy zamachu rzucił kijem, który uleciał dwa metry do góry po czym upadł na ziemię. - No to tak specjalnie...
Post został pochwalony 0 razy |
|
![](http://picsrv.fora.pl/phore/images/spacer.gif) |
|